Jak sprzedać krypto i wypłacić środki
Sprzedaż krypto i wypłata środków, krok po kroku: skąd sprzedawać, jak wybrać sposób wypłaty oraz spread i opłaty, o których nikt nie wspomina.
TL;DR
- Najpierw decyzja, co sprzedać i ile. Jeden bitcoin to 100 milionów satoshi, więc można wypłacić część i zostawić resztę.
- Sprzedaż z platformy, która trzyma krypto, albo wysłanie z samodzielnego przechowywania do wyjścia z krypto (ten ruch kosztuje opłatę sieciową).
- Wybór wypłaty: przelew bankowy, taki jak SEPA, Faster Payments czy PIX, jest tańszy, wypłata na kartę szybsza. Wycena jest niższa niż cena z nagłówka.
- Ta różnica to spread, a kurs obowiązuje tylko przez krótką chwilę. To poradnik, nie porada finansowa. Podatek może obowiązywać w miejscu zamieszkania i wykracza poza ten poradnik.
Wyprowadzanie pieniędzy powinno być łatwiejszą połową całej sprawy, a często nie jest. Zakup zajął dziesięć minut, a kilka tygodni później przychodzi moment wypłaty i okazuje się, że nikt nie zaplanował wyjścia: pieniądze muszą gdzieś trafić, wycena jest niższa niż cena z nagłówka, a krypto czasem trzeba najpierw przenieść, zanim w ogóle da się je sprzedać.
To poradnik, nie porada finansowa. Sprzedaż powinna odbywać się na własnych warunkach, a wycenę warto przeczytać przed potwierdzeniem. Jeśli krypto jeszcze nie ma w portfelu, najpierw warto poznać, jak kupić bitcoina, a potem wrócić tutaj.
Co i ile sprzedać
Na początek nudne pytanie: co dokładnie wraca do postaci gotówki i jaka część.
Nie trzeba sprzedawać wszystkiego: jeden bitcoin dzieli się na 100 milionów satoshi, więc można wypłacić drobny ułamek, a resztę zostawić w spokoju. Wielkość da się określić na dwa sposoby: albo ustalona ilość krypto, powiedzmy 0,1 BTC, albo docelowa kwota gotówki, powiedzmy 500 euro trafiające na konto bankowe. Decyzję warto podjąć przed startem, bo zmiana zdania w połowie to typowy moment, w którym przez nieuwagę dopisuje się dodatkowe zero.
Trzeba też wybrać aktywo, bo sprzedaż bitcoina czy ethereum jest niemal wszędzie szybka. Cienki, mało znany token to inna historia, a decyduje o tym płynność, czyli to, ilu kupujących faktycznie czeka w gotowości w chwili, gdy pojawia się chęć wyjścia.
Skąd odbywa się sprzedaż
Dwa punkty startowe, które zmieniają każdy kolejny krok.
Możliwe, że krypto trzyma już jakaś platforma, w portfelu powierniczym, na koncie giełdy albo w aplikacji, gdzie klucze są w rękach firmy. Sprzedaż stamtąd to mniej kroków, ale krypto nie należy w pełni do właściciela, dopóki środki nie trafią na konto bankowe, i to jest właśnie ten kompromis. Celsius wstrzymał wszystkie wypłaty klientów 12.06.2022 i wiele osób boleśnie przekonało się o tej różnicy.
Albo krypto trzyma się samodzielnie, w portfelu kontrolowanym wyłącznie przez właściciela, czyli w ramach samodzielnego przechowywania. Żeby sprzedać, wysyła się te środki do wyjścia z krypto (off-ramp), usługi, która zamienia krypto z powrotem na fiat i sprawia, że środki trafiają na konto bankowe. To odbicie wejścia (on-ramp), czyli tego, co w pierwszej kolejności sprzedało krypto. Kopiuje się adres portfela wyjścia, wkleja go jako miejsce docelowe i wysyła. Ten adres trzeba sprawdzić dwa razy, bo krypto wysłane na błędny adres przepada, bez infolinii, bez możliwości cofnięcia.
Przeniesienie krypto poza samodzielne przechowywanie kosztuje opłatę sieciową, płaconą blockchainowi, nie wyjściu, a jej wysokość rośnie i spada wraz z zatorami w sieci. W spokojny dzień to grosze, w ruchliwy potrafi zaboleć, więc przy drobnej sprzedaży opłata może wyglądać wręcz absurdalnie.
Najpierw warto wysłać kwotę testową, krypto za pięć euro, nie za pięćset, żeby sprawdzić, czy adres i cała droga działają, zanim pójdzie całość. Kosztuje to drugą opłatę sieciową, która wydaje się marnotrawstwem dokładnie do dnia, w którym ratuje przed wysłaniem całego zapasu na literówkę, z której nic już nie wróci.
Jak otrzymać pieniądze
Szybkość i koszt ciągną tu w przeciwne strony.
Przelew bankowy to opcja domyślna i zwykle najtańsza, choć konkretny system zależy od miejsca zamieszkania: SEPA w strefie euro, Faster Payments w Wielkiej Brytanii, PIX w Brazylii, który ruszył w listopadzie 2020 i rozlicza się w kilka sekund o każdej porze. Większość przelewów dociera tego samego lub następnego dnia roboczego, a część niemal natychmiast.
Druga droga to wypłata na kartę: pieniądze wracają na kartę debetową, często w ciągu kilku minut, a za to tempo płaci się nieco więcej. To ten sam kompromis co przy zakupie, tylko odwrócony. Zapłacić za szybkość albo poczekać i zatrzymać opłatę u siebie.
Najpierw warto policzyć, bo przy małych kwotach stała opłata za wypłatę potrafi pochłonąć sporą część wypłacanej sumy, tak samo jak najmocniej daje się we znaki przy najdrobniejszych zakupach, więc natychmiastowa wypłata na kartę czasem nie jest warta tego, co po cichu kosztuje.
Jedno uczciwe ostrzeżenie: w weekendy i dni wolne od pracy przelewy, które we wtorek rozliczyłyby się w kilka minut, stają w miejscu. Jeśli gotówka jest potrzebna na piątek, nie warto zaczynać w piątek o 17:00.
Przejść weryfikację tożsamości
Przy wypłacie dowolną drogą działającą według jasnych zasad pojawia się KYC, Know Your Customer, czyli weryfikacja tożsamości potwierdzająca, że dana osoba jest tym, za kogo się podaje. Wynika to z przepisów, a nie z odhaczania rubryk dla samego odhaczania.
Jeśli weryfikacja na danej platformie jest już za sobą, zwykle idzie gładko, a przy nowej usłudze przesyła się zdjęcie dokumentu tożsamości i selfie, po czym czeka na zatwierdzenie od kilku minut do doby. Banxa prowadzi tę bramkę od 2014 roku w ponad 100 krajach, a kontrola istnieje, bo zamiana krypto na pieniądze na koncie to dokładnie ten moment, w którym przepisy dają o sobie znać.
Warto zrobić to, zanim pojawi się pośpiech. Weryfikacja w toku to najgorszy moment, żeby odkryć, że zdjęcie w paszporcie jest zbyt ciemne.
Potwierdzić, sprawdzić wycenę, odebrać gotówkę
Teraz część, która naprawdę porusza pieniędzmi.
Ekran pokazuje wycenę: tyle a tyle krypto do sprzedania, tyle a tyle fiata do otrzymania. Warto ją dokładnie przeczytać, bo otrzymywana kwota jest niższa niż główna cena rynkowa, a ta różnica to spread, czyli marża wyjścia za wykonanie wymiany i wzięcie na siebie ryzyka. Dokładnej liczby nie da się odczytać z wykresu cen, nikomu się to nie udaje.
Ta różnica bierze się częściowo ze zmienności: ceny poruszają się szybko, czasem o kilka procent w ciągu godziny, więc wycena obowiązuje tylko przez krótką chwilę, często 60 do 120 sekund. Tyka odliczanie, a potwierdzenie w jego trakcie blokuje kurs. Jeśli czas upłynie, pojawia się nowa wycena, po cenie z danego momentu, w górę lub w dół.
Nie warto polować na idealny moment. Czekanie na nieco lepszą wycenę to typowy sposób, w jaki ludzie tracą tę przyzwoitą, na którą już patrzyli, a ponowna wycena po upływie czasu daje po prostu to, co rynek postanowił przez te dziewięćdziesiąt sekund. Warto wziąć uczciwą cenę, która jest na ekranie.
Po potwierdzeniu krypto trafia do wyjścia, a fiat rusza na konto bankowe. Potem zostaje przeczekać opisany wcześniej czas wypłaty i sprzedaż jest zakończona.
Dlaczego wyjście według jasnych zasad wygrywa z nieznajomym
Krypto można sprzedać przypadkowej osobie za gotówkę i wiele osób tak robi, na platformach P2P i w prywatnych wiadomościach. To także miejsce, gdzie wypłaty najczęściej idą źle.
Schemat się powtarza: „kupujący” wysyła zrzut ekranu z płatnością, która nigdy nie dociera, krypto zostaje zwolnione, pieniędzy nie ma, albo pojawia się nacisk, żeby wysłać jako pierwszy. Prawdziwe wyjścia nie działają na takim zaufaniu, wymiana rozlicza się w obrębie systemu. I żadna wiarygodna usługa nigdy nie prosi o seed phrase (frazę odzyskiwania) ani o depozyt w zamian za zwolnienie środków, które i tak już należą do właściciela. Każda taka prośba to oszustwo, kropka.
Upadłe platformy to druga lekcja: Voyager zamroził wypłaty i złożył wniosek o upadłość w lipcu 2022, a FTX upadł w listopadzie tego samego roku. Jego klienci zastali zablokowany przycisk wypłaty, salda realne na ekranie i zupełnie nieosiągalne w praktyce, czyli dokładnie ten koszmar, któremu środki trafiające prosto na własne konto bankowe mają zapobiegać. Wyjście działające według jasnych zasad, z którego środki trafiają prosto na własne konto bankowe, oparte na przepisach stworzonych dokładnie do tego, to opcja nudna.
Jedna uwaga na koniec: sprzedaż krypto może rodzić obowiązek podatkowy w miejscu zamieszkania, a to wykracza poza ten poradnik, więc warto sprawdzić lokalne przepisy.
A potem przestać to nadmiernie roztrząsać. Od pieniędzy opuszczających konto chce się właśnie nudy, za każdym razem.
Najczęściej zadawane pytania
Zależy od wybranego sposobu wypłaty. Wypłaty na kartę często docierają w ciągu kilku minut. Przelewy bankowe zwykle rozliczają się tego samego lub następnego dnia roboczego, szybciej w natychmiastowych systemach, takich jak PIX w Brazylii czy Faster Payments w Wielkiej Brytanii. Weekendy i dni wolne od pracy wydłużają czas, więc sprzedaż w piątek wieczorem może poczekać do poniedziałku.
Ta różnica to spread, czyli marża wyjścia za wykonanie wymiany i utrzymywanie ryzyka w czasie, gdy ceny się poruszają. Wykresy pokazują cenę średniorynkową, po której nikt realnie nie handluje. Warto czytać wycenę, a nie wykres, wtedy prawdziwa liczba jest znana jeszcze przed potwierdzeniem.
Nie. Jeden bitcoin dzieli się na 100 milionów satoshi, więc można sprzedać ułamek i zostawić resztę. Większość wyjść pozwala wpisać albo ilość krypto, albo docelową kwotę gotówki, zależnie od tego, w czym łatwiej myśleć.
Dla większości początkujących tak. Sprzedaż nieznajomemu na platformie P2P to miejsce, gdzie wypłaty idą źle: podrobione zrzuty ekranu z płatnością, kupujący, którzy chcą, żeby krypto wysłać najpierw. Wyjście działające według jasnych zasad rozlicza transakcję w obrębie własnego systemu, a środki trafiają prosto na konto bankowe. Upadek Voyagera i FTX w 2022 pokazał też, dlaczego droga, która realnie pozwala wyprowadzić pieniądze, ma znaczenie.
Prawie zawsze. Zamiana krypto na pieniądze na koncie to dokładnie ten obszar, gdzie obowiązują zasady Know Your Customer, więc należy się spodziewać przesłania dokumentu tożsamości i selfie. Jeśli weryfikacja przy zakupie jest już za sobą, zwykle nie trzeba jej powtarzać. Warto zrobić to przed pośpiechem, a nie w trakcie oczekiwania na wypłatę.
To opłata za przeniesienie krypto w sieci blockchain, płacona sieci, nie wyjściu. Ponosi się ją tylko przy wysyłaniu krypto do sprzedaży z własnego portfela. Rośnie, gdy w sieci jest duży ruch, więc przy małej sprzedaży potrafi wyglądać wysoko. Sprzedaż z platformy, która już trzyma krypto, pozwala jej uniknąć.
